Przejdź do treści

Jak zaplanować zabudowę nad stelażem WC, żeby powstała półka, a nie problem z dostępem do spłuczki?

Jak zaplanować zabudowę nad stelażem WC, żeby powstała półka, a nie problem z dostępem do spłuczki?

Stelaż podtynkowy z wiszącą miską to dziś standard w nowych łazienkach i przy remontach. Kiedy stoi już w surowej łazience, wygląda niepozornie: metalowa rama, zbiornik w osłonie i kilka rur. Dopiero po zabudowie okazuje się, że nad nim powstaje szeroki parapet albo wnęka, którą można świetnie wykorzystać na półkę, szafkę na wymiar lub ukryte oświetlenie. Można też zrobić to źle i zamknąć dostęp do mechanizmu spłukującego na zawsze.

Planowanie zabudowy warto zacząć, zanim płyty zostaną przykręcone, a najlepiej zanim stelaż trafi na ścianę. Wtedy da się połączyć wymagania hydraulika, glazurnika i stolarza w jedną spójną całość.

Co kryje się w zabudowie i dlaczego trzeba do tego wrócić

Stelaż to nie tylko rama, ale też zbiornik spłukujący, zawór napełniający, zawór odcinający i mechanizm uruchamiany przyciskiem. Wszystkie te elementy są serwisowane przez otwór za płytką przycisku. Po zdjęciu przycisku i osłony instalator ma dostęp do zaworów, może wymienić uszczelki czy wyregulować ilość wody. Dlatego przycisk musi pozostać dostępny, a otworu rewizyjnego nie wolno zastawić ani zakleić.

W praktyce popularny geberit stelaż o standardowej wysokości ma przycisk na froncie, mniej więcej na wysokości bioder, więc półka nad nim nie przeszkadza w serwisie. Istnieją też niższe wersje stelaży, przeznaczone pod okna albo pod skosy na poddaszu, w których przycisk montuje się na górnej płaszczyźnie zabudowy. Wtedy półka nad stelażem musi mieć wycięcie lub być zdejmowana, inaczej zasłoni jedyny dostęp do mechanizmu. Warto ustalić model stelaża i miejsce przycisku, zanim stolarz zaprojektuje mebel.

Półka nad stelażem, czyli najczęstsze rozwiązanie

Najprostszym sposobem na wykorzystanie zabudowy jest pozioma półka na całej szerokości wnęki. Głębokość zabudowy stelaża zwykle wynosi kilkanaście centymetrów, a po dodaniu płyt i płytek robi się z tego wygodny blat na ręczniki, kosmetyki czy roślinę. Gdy zabudowa jest szersza niż sam stelaż, na przykład sięga od ściany do ściany, półka staje się mebelkiem, który porządkuje całą ścianę.

Blat na zabudowie można wykonać z płytek, kamienia, konglomeratu albo drewna. Drewno wygląda ciepło, ale w łazience musi być zaimpregnowane olejem lub lakierem odpornym na wilgoć, a krawędzie zabezpieczone przed wodą. Dobrym kompromisem jest płyta laminowana o podwyższonej odporności na wilgoć, wykonana na wymiar, z obrzeżem na wszystkich krawędziach. Tę samą okleinę można powtórzyć w szafce pod umywalką, co spaja całą łazienkę.

Ciekawym wariantem jest półka z ukrytym podświetleniem. Taśma LED w profilu, schowana pod przednią krawędzią blatu albo w górnej części wnęki, daje miękkie światło nocne, które nie razi po przebudzeniu. Zasilacz trzeba wtedy umieścić w miejscu dostępnym, na przykład w szafce obok, a nie zamknąć go w zabudowie stelaża. Przewody prowadzi się w rurce osłonowej, z dala od zbiornika i zaworów.

Szafka na wymiar zamiast pustej ściany

Nad zabudową stelaża zostaje zwykle sporo pustej ściany. To miejsce na płytką szafkę wiszącą, zrobioną dokładnie na szerokość wnęki. Szafka o głębokości kilkunastu centymetrów zmieści zapas papieru toaletowego, środki czystości i ręczniki, a nie przytłoczy wnętrza. Fronty bez uchwytów, otwierane na wcisk, dobrze pasują do minimalistycznych łazienek.

Przy projektowaniu trzeba zachować odpowiedni odstęp między dolną krawędzią szafki a przyciskiem spłukującym, żeby dało się wygodnie wcisnąć przycisk i w razie potrzeby zdjąć jego płytkę. Szafka nie powinna też wisieć zbyt nisko nad miską, bo osoba wstająca z toalety łatwo uderzy w nią głową. Mocowanie szafki planuje się poza strefą rur i zbiornika, najlepiej w pełnej ścianie obok lub nad zabudową, a nie w samych płytach.

Na co umówić się z ekipą przed zamknięciem zabudowy

Najwięcej problemów bierze się z tego, że hydraulik, glazurnik i stolarz nie rozmawiają ze sobą. Każdy robi swoją część dobrze, ale razem coś się nie zgadza. Przed zabudową warto ustalić kilka konkretów:

  • wysokość stelaża i miejsce przycisku spłukującego, z frontu czy z góry,
  • głębokość zabudowy i grubość płyt oraz płytek, czyli finalny wymiar półki,
  • miejsce na ewentualne gniazdo elektryczne do podświetlenia lub deski myjącej,
  • punkty mocowania szafki wiszącej poza strefą rur,
  • materiał blatu i sposób jego uszczelnienia przy ścianie.

Stelaż zabudowuje się płytami przeznaczonymi do pomieszczeń wilgotnych, często w dwóch warstwach, żeby ściana była sztywna i dobrze przenosiła obciążenie z miski. Na płyty kładzie się hydroizolację w strefie narażonej na wodę, a dopiero potem płytki. Wnęki i półki dobrze jest od razu wymierzyć pod wymiary płytek, żeby uniknąć wąskich docinek na krawędziach.

Instalatorzy kupujący stelaże w hurtowniach mogą tam też sprawdzić wymiary zabudowy i dobór przycisków. W oddziałach Onninen doradcy podpowiadają, który typ stelaża sprawdzi się pod oknem, a który przy pełnej ścianie z półką. Takie ustalenia dobrze jest przekazać stolarzowi, zanim zacznie projektować meble.

Dobrze zaplanowana zabudowa stelaża daje łazience dodatkową półkę albo szafkę i nie utrudnia serwisu. Wymiary stelaży podtynkowych, rodzaje przycisków i ich dostępność sprawdzisz na www.onninen.pl

Artykuł sponsorowany